niedziela, 15 grudnia 2013

Wyczesana niedziela

Hej :)

Dzisiaj będzie krótko i na temat. Mianowicie post dotyczy ulubionych kosmetyków z ostatnich dwóch tygodni.

czwartek, 12 grudnia 2013

Czwartkowe zamotanie :)

Hejka!
Nie było mnie troszkę, choroba mnie rozłożyła na cacy..

To w związku z czwartkiem kolejna porcja motywacji (także dla mnie samej), ponieważ sama mam z tym problem i wiecznie brakuje mi chęci, by skończyć coś, co już zaczęłam..

czwartek, 5 grudnia 2013

Czwartkowe zamotanie :)

Witajcie!
Pokażę Wam, co ostatnio zrobiłam pod wpływem chwili, tym bardziej, że spotkał mnie niesamowity zawód w jednej ze spraw życiowych... Ale ja przecież nie o tym :)

wtorek, 3 grudnia 2013

Kulinarny wtorek - marchewka z groszkiem

Hej :)
Dziś chciałabym podzielić się z Wami wypróbowanym kilka razy przepisem na doskonały dodatek do obiadu jakim jest marchewka z groszkiem.

niedziela, 1 grudnia 2013

Wyczesana niedziela :)



Przedstawiam Wam historię moich włosów w ogólnym zarysie..

Będąc małą dziewczynką miałam rzadkie, cieniutkie włoski w kolorze platynowego blondu. Mama ciągle wspomina o tych jaśniutkich włosach ;) Później ściemniały (niestety) do naszego popularnego europejskiego mysiego blondu, natomiast nigdy nie były dłuższe niż do łopatek. Wiecznie miałam podcinane włosy, gdyż były „lichutkie, cienkie, taki cienki mysi ogonek”. Zdaniem najbliższych nie bardzo nadawały się do zapuszczania. Do dziś mam niezbyt gęste te włosy, katowane różnymi zabiegami, takimi jak farbowanie, rozjaśnianie (czasem przechodząc z jasnego koloru na ciemny, a gdy farba zeszła z powrotem rozjaśniane), codzienne prostowanie, suszenie, tarcie ręcznikiem, szarpanie szczotką, do pewnego czasu niepielęgnowanie w jakiś szczególny sposób...